Alert RCB trafił do złego województwa, a część osób dostała tylko odwołanie. Dlaczego tak się dzieje?
W poniedziałek część mieszkańców Lubelszczyzny nie dostała alertu RCB, a SMS-y trafiły też do województwa lubuskiego. To pokazuje ograniczenia systemu opartego na zwykłych SMS-ach.

W poniedziałek po południu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało mieszkańcom województwa lubelskiego alert o zmasowanym ataku powietrznym na zachodnią Ukrainę. Kilka minut później przyszła wiadomość o zakończeniu ataku i braku zagrożenia dla Polski. Część osób dostała jednak tylko drugą wiadomość, a SMS-y trafiły również do mieszkańców województwa lubuskiego.
Dlaczego nie każdy dostaje alert
- To zwykłe SMS-y wysyłane przez operatorów do telefonów zalogowanych w danym obszarze. Przy dużej liczbie odbiorców wysyłka trwa — nawet długie minuty.
- Kolejność nie jest gwarantowana — przy dwóch alertach w krótkim czasie drugi może przyjść przed pierwszym albo zamiast niego.
- Lokalizacja opiera się na stacjach bazowych, a te przy granicach regionów obsługują sąsiednie obszary.
- Telefon wyłączony lub poza zasięgiem dostanie SMS później lub wcale.
Czy da się wyłączyć Alert RCB?
Nie — to SMS od operatora, a nie aplikacja. Nie wyłączysz go w ustawieniach alertów alarmowych telefonu, bo tamte dotyczą innej technologii (cell broadcast).
Co dalej
Rząd zapowiada nowy system ostrzegania do końca 2026 r. Jedną z rozważanych opcji jest technologia cell broadcast, która wyświetla komunikat na wszystkich telefonach w zasięgu stacji niemal natychmiast. Piszemy o niej w osobnym artykule.
Stan na 6 października 2026. Artykuł aktualizujemy, gdy pojawią się nowe oficjalne informacje.


